Apostoł XX wieku

Nie ma dla niego granic ni przestrzeni
On nie uznaje niedostępnych lądów
Bo w nim jest Wiara, Wielkość, Mądrość
I jeden cel: na zawsze zło wyplenić
Chrystus, wkładając Mu do ręki krzyż pielgrzymi
Powiedział: ludziom dobrą nieś Nowinę -
Ty jesteś Piotrem, ukochanym synem
I ty rozsławisz wszędzie moje imię.
Na Tobie kościół spocznie jak na skale,
Połączy cały lud uściskiem bratnim,
Wyrwie zbłąkanych z rozpaczliwej matni
A moc szatańska jego nie obali.
I poszedł pielgrzym wsparty na kosturze
Z krzyżem na piersi i płomieniem w oczach
Poszedł modlitwą wielką walkę stoczyć
I zawsze wiernie swemu Panu służyć.
Nie ma dla niego przeszkód, niebezpieczeństw -
On idzie w tłum grzesznych, nieszczęśliwych
By z serc umarłych czynić serca żywe,
A na nim Chrystus, Matka jest - Wieczność
Nie można bez wzruszenia słuchać Jego mowy,
Bo każde słowo Jego jest jak tęcza
Bo każde słowo rzuca nas na klęczki
Z myślą: to jest Apostoł, Poseł Chrystusowy!
Świat niespokojny wreszcie już nie czeka,
Śpiewają w niebie biali aniołowie:
"Niech dusza ludzka zbudzi się i dowie -
Przyszedł Apostoł dwudziestego wieku!"


powrót