Jestem przy Tobie - czuwam

Noc tego okna nie zasłania:
To jedno okno w Watykanie
Wciąż płonie i nie zgaśnie wcześnie
Bo On pracuje, bo On nie śpi.
Gdy inni śpią, On w nocy plecie
Słów szczerozłotych mocne sieci,
Do których dusze ludzkie złowi
By uratować i uzdrowić.
A gdy się zmęczy myśl i ręka
On przed Maryją kornie klęka,
W modlitwie przed obrazem zgina
Kolana pokornego Syna
I dźwięczny apel swój wykuwa:
"Jestem przy Tobie - czuwam!"

* * * * * * * * * * * * * * * * *
Gdy fale wzburzonego świata,
W którym powstaje brat na brata,
Łodzią Piotrową rozkołysaną
I rzucić chcą ją w martwą ciszę
Na dno strapienia i goryczy -
Wtedy choć burza wkoło ryczy,
Choć burza wkoło wciąż się sroży -
Nad łodzią błyszczy gwiazda morza,
Rybaka święty płaszcz spowija
I słychać słodki szept Maryi,
Który jak srebrną nić wysnuwa:
"Jestem przy Tobie - czuwam!"


powrót