Kobieta

Ty byłaś w wierszach, w pieśniach...w rymach swych poeta
Nazywał Cię istotą wietrzną, słabą, puchem marnym...
To już przebrzmiało dziś... Dziś każdy wie - kobieta
To trud, to walka, ból, to - wielki czyn ofiarny.

Miałaś postacie różne w domowym ognisku
Byłaś kapłanką cichą, pracującą skrycie
I tylko pieśń, którą śpiewałaś nad kołyską
Szła później za nim w świat, przez trudne, znojne życie.

Ty byłaś tą od której wszystko się zaczyna
która wszędzie jest, choć na uboczu stanie...
Na krwawy bój żegnałaś ostatniego syna
Bez jednaj łzy, bez skargi, bez szemrania.

A potem sztandar walki wzięłaś sama
To już nie cicha słodycz, to nie rymy wiersza
I kiedy żołnierz konając wołał "mama"
Ty szłaś w szeregach też zwycięska, silna pierwsza.

Ty jesteś coraz inna, bo masz sto postaci
Byłaś gdzie miłość, gdzie ofiara, trud lub klęska
A dziś pracownica szara w biurze, przy warsztacie
Ty jesteś pierwsza znów i jesteś znów zwycięska.

Nam nie potrzeba już banalnych komplementów
I hołdów, które w darze składa nam poeta
To już przebrzmiała pieśń-bo każdy dziś pamięta,
Że czyn ofiarny, trud i walka - to KOBIETA.


powrót