Niech księżyc śpi

Niech księżyc śpi -
Nie budźmy go
Niech pozostanie
Srebrny, biały,
Niech martwe skały
Nie znają smaku krwi.
Niech księżycowe pola
Pozostaną
Pustynią nieskalaną
Zatrutym ziarnem
I skrwawioną rolą.
Niech nienawiści lawę
W kratery księżycowe
Nie wlewają
Przybysze z ziemi...
Niech księżyc pozostanie
Czysty -
Bez cieni...
A gdy na swej planecie
Nam uda się rozniecić
Pożar miłości bratniej
Gdy bestię zapędzimy
W matnię,
A z morderczej broni
Niosącej śmierć
Wytryśnie źródło życia
I obmyje dłonie
A ludzie będą ludźmi
Wtedy możemy księżyc zbudzić.


powrót