PŁOMYK nr 22, 1938 rok


Gniew Królowej Mare

             ( Wybrzeże morskie. Rusałki tańczą przy brzegu i śpiewają)

RUSAŁKI:

W bursztynowym pałacu są dziwy i czary
W bursztynowym pałacu pod wodą
Rządzi nami b błękitna królowa Mare
Dumna pani przecudnej urody.
Bursztynowym królestwie jest skarbów bez liku,
Dziwne kwiaty w ogrodach tam kwitną...
W bursztynowym pałacu królowa Bałtyku
Odpoczywa na łożu błękitnym.

FALE

             ( Wybiegają na brzeg, tańczą i śpiewają )

Tańczmy, tańczmy,
Śpiewajmy piosenki,
Niech wiatr szarpie
Nasze sukienki.
Niech wiatr goni
Nas wciąż do brzegu
Tańczmy, tańczmy
Śpiewajmy w biegu.
Fale jesteśmy
Fale lękliwe:
Oczy zielone,
A włosy siwe.
Huśtamy okręty,
Rzucamy łódką...
Tańczmy, tańczmy
Lekko, cichutko!

KRÓLOWA MARE

             ( wychodzi z morza ):

Hej, do mnie! Fale! Rusałki, do mnie!
Przestańcie już tańczyć i śpiewać!

RUSAŁKI

             ( lękliwie, do siebie ):

Patrzcie: królowa wzburzona ogromnie!

FALE

             ( j. w. )

Patrzcie: królowa się gniewa!
             ( otaczają królową )

KRÓLOWA MARE:

Siostry! Zgubiłam pierścień zaklęty
Pierścień był z akwamaryną..
Pędźcie! Szukajcie! Huśtajcie okręty!
Morze niech burzy się sine!
Płaszcze błękitne zmieńcie na szare,
Wieńców niw wkładać na głowy!...

RUSAŁKI

              ( lękliwie do siebie )

O, jakże strasznym jest gniew naszej Mare!

FALE

              ( j.w. )

Straszną jest rozpacz królowej!

KRÓLOWA MARE:

Uderzyć na alarm w podwodne dzwony
I moreską przeszukać głębinę!
Musicie znaleźć pierścień zgubiony,
Pierścień mój z akwamaryną!

              ( odchodzi )

RUSAŁKI
              ( lękliwie )

Królowa nasza, królowa Mare
W gniewie i w wielkim zmartwieniu
Srogą na pewno wyznaczy karę,
Gdy nie znajdziemy pierścienia!

FALE:

Naprzód! Szukajmy ! Niech wicher nas goni,
Drze pianę srebrzystych koronek!...
Śpieszmy się, siostry, połączmy swe dłonie,
Musimy odnaleźć pierścionek!


              ( Fale i Rusałki rozbiegają się w różne strony. Chmurzy się. Wiatr )

MARYNARZE
              ( wchodzą ):

Hej, naprzód - w dalekie, podróże!
Świat cały przed nami otwarty!
Niech wichry szaleją niech srożą się burze,
Nie straszne nam burze i wiatry!
Bo mamy dłoń twardą i mięśnie ze stali
Wzrok czujny, spalone w brąz twarze,
Bo wszyscyśmy młodzi, bo wszyscy zuchwali,
Bośmy dzieci fal - marynarze!
Nam Bałtyk jest ojcem, nam matką jest morze,
Co woła, co wabi w dal siną...
Przez noce gwiaździste, przez mgły, poprzez morze
Okręty wciąż płyną i płyną.
I chociaż daleko... na wyspach z korali
O Polsce tak tęsknie się marzy -
Płyniemy wciąż naprzód odważni zuchwali,
Bośmy dzieci fal - marynarze!

              ( Taniec Marynarzy )

I MARYNARZ:

Czas w drogę. Czas podnieść kotwicę.

II MARYNARZ:

Szkwał idzie, bo niebo się chmurzy...

WSZYSCY:

Czy w mglę, czy przy blasku księżyca-
Hej, naprzód, w dalekie podróże!

III MARYNARZ:

Niech wichry i burze się srożą!...

I MARYNARZ:

Niech fale nasz okręt huśtają!..

WSZYSCY:

Prowadź nas Gwiazdo Morza,
W dalekie, nieznane kraje

              ( wychodzą )

RYBACY
              ( wchodzą )

Dalejże, bracia, do pracy!
Choć morze jest szare jak ołów,
Nie boją się burzy rybacy...
Na połów ruszajmy, na połów!
Morskim żywiołom na przeciw
Wyjdźmy odważnie, wesoło
Szykujmy swe łodzie i sieci,
Bo morze już czeka,już woła.
Fale zjeżyły grzbiet siwy,
Czoła nam owiał wiatr słony
A w domu o powrót szczęśliwy
Niech modlą się matki i żony.
Wrócimy do nich przywożąc
Sieć pełną i ciężką jak ołów...
Prowadź nas Gwiazdo Morza,
Na połów szczęśliwy, na połów!

FALE

              (biegną i nawołują )

Siostry! Czy znalazł się pierścień zaklęty?!
Nie ma!... nie!.. trzeba złożyć ofiarę -
Może się znajdzie!... Huśtajcie okręty!...
Strasznym jest gniew naszej Mate!...

              (Rozbiegają się. Ściemnia się zupełnie. Wycie wiatru i ryk fal )

             ( Wchodzą stary rybak i chłopczyk )


Chłopczyk:
             ( bojaźliwie )

Dziadku! Jak strasznie!... Jak morze się pieni!
Jak wiatr złośliwie zawodzi!...

RYBAK:

Patrz: fale zwarły się ciasnym pierścieniem
I tańczą i skaczą po wodzie...

CHŁOPCZYK:

             ( bojaźliwie ):

Dziadku! Wiatr włosy im białe rozwiewa!...
Skąd tyle wycia i ryku?...

RYBAK

             (tajemniczo ):

Cicho, mój chłopcze! Królowa się gniewa,
potężna królowa Bałtyku!

CHŁOPCZYK:

Wszystko dokoła, co wzrok mój ogarnie,
Dyszy i krzyczy wściekłością!...


             ( Zapala się latarnia morska )

RYBAK
             ( uspokajająco ):

Popatrz, tam morskiej nadbrzeżnej latarni
Blask przebił straszne ciemności.

CHŁOPCZYK

              (nagle z przerażeniem ):

Dziadku! Wszak bracia ruszyli na połów,
W morze już wyszły okręty,
A tu taka burza szaleje wokoło!

RYBAK

             (zdejmuje czapkę):

O, Panno, wyprowadź ich, Święta!

             (do chłopca):

Klęknij, mój chłopcze, ot tutaj na piasku,
I pacierz wyślemy w przestworza
O pomoc Najwyższą, o litość , o łaskę
Dla tych zbłąkanych na morzu.

             (klękają i mówią razem )

O Gwiazdo Morza, Przejasna Pani!
Ty, co w ciemnościach płoniesz!
Ucisz fal obłąkany taniec
Dotknięciem kojących dłoni.
Zstąp bosą nóżką po grzbietach białych
W morza otwartą paszczę
A potem, Pani, okryj je całe
Swoim gwiaździstym płaszczem.
I w płaszcza Twego świętym pokrowcu
Niech się uciszy, nie sroży,
A zbłąkanych wśród burzy wędrowców
Wyprowadź,o Gwiazdo Morza!

          ( W oddali ukazuje się postać Gwiazdy Morza, zstępującej po grzbietach fal.)

             ( Burza cichnie.)


powrót