Marzenia

Na sznurkach gwiazd rozwiesiłam marzenia
Wyprane w łzach.
Niech schną w promieniach księżyca.
Były kiedyś błękitne, różowe,
Były czerwone jak krew,
Ale teraz wyblakły
I na próżno je chcę ufarbować
Srebrem wspomnień - nie warto!
Nad ranem wieje wiatr
Z gwiezdnych sznurów marzenia postrąca na ziemię
Gdzie w błoto je wdepcze
But spóźnionego przechodnia.


powrót