Papież wśród chorych

Przyszedłeś tu jak biały Chrystus
Pokonać bólu czarne zmory
Swoją miłością wielką, czystą
Objąć cierpiących, smutnych, chorych.
Ten co na krzyżu krwawej męki
Największym bólem był rozpięty
Włożył do swej błogosławionej ręki
Swoją cudowną słodką świętość.
Kochają te najczulsze ręce
Ci, w których wieczny smutek gości,
Kochają serce tak dziecięce
I takie proste w swej wielkości!
Za Tobą idą łzy wzruszenia,
Wdzięczność za łaskę Twej pamięci
I że przynosisz pocieszenie
I że uzdrawiasz swym dotknięciem.


powrót