Ucieczka do Egiptu

Księżyc zdjął czapkę i nisko się kłaniał:
"Uciekaj, Panienko, bo Cię Herod goni!"
Mleczna droga rozkłada srebrzyste dywany:
"Stąpaj lekko, osiołku, - niesiesz Pana nad Pany!"
Wyszła mgła na spotkanie Najświętszej Rodziny
I szepnęła:" ja płaszczem Dzieciątko owinę,
Ja na drodze za Wami upadnę jak kłoda
I zatrzymam żołdaków, nie puszczę Heroda".
Wiatr porusza skrzydłami i bawi Dzieciątko,
Las otwiera ramiona: "mam ciche zakątki!"
Drzewa szepczą: "ukryjcie się tu w naszym cieniu,
Tu odpocznie Jezusek i znajdzie schronienie!"
Tylko jedna osika tchórzliwie milczała
I skulona, wylękła wciąż drżała... wciąż drżała...



powrót