Ukrzyżowany

Z czarnego krzyża patrzą łzawo oczy
spod wpół przymkniętych, umęczonych powiek:
To Ten, co pomiędzy ludźmi w jasności kroczył,
którego wskazał Piłat:? Oto Człowiek!?
O jakże smutnym jest Ukrzyżowany!
Ból usta ściął złożone jak do krzyku:
- Jam skruszył śmierć... I ciemność... I kajdany...?
Jam z nich wyzwolił tłumy niewolników!
Uczyłem: ludzie braćmi są... A siłą,
która zwycięża lęk, zło i tęsknotę,
jest wolność, jest braterska, wielka miłość!...
Dano mi krzyż... I cierpienie... I Golgotę... ?
Utkałem lepszych dni złocistą tęczę
i w ludzkich serc zajrzałem ciemną głębię... ?
Dlaczego znów w kajdanach ziemia jęczy,
dlaczego znów słabego silny gnębi?!
Niech przyjdą ci, co do Mnie mówią: „Boże!”?
Niech przyjdą ci, com uczył ich dobroci!
Bo wezmę krzyż, cierniowy wieniec włożę
i po raz drugi skonam na Golgocie!


powrót