Dzień twoich urodzin

Cóż mogę i powiedzieć na osłodę
Dnia Twych urodzin, mojej ukochanej Córki?
Uśmiechnij się! Ty wkraczasz w trzecią młodość,
A ja już prawie całkiem zeszłam z górki.
Oglądam się za siebie: jak daleki
Dzień szczęścia, dzień rozkwitłej nagle róży!
Wydaje się, że już minęły wieki,
A wątły krzaczek połamały burze.
Do serca, które aż pękało od tkliwości
Tuliłam małe nóżki, różowiutkie pięty
I jasny uśmiech na około gościł
Śpiewały ptaki - było wielkie święto!
Ojciec i dziadek pochylali głowy
Nad małą buzią, jak nad wielkim cudem
Głaskali główkę, szepcząc czule słowa
Cichutko, bo głośniejsze może dziecko zbudzą! -
A dziecko spało ufnie i beztrosko
Bezpiecznie w gnieździe ogrzanym miłością
Słońce pieściło Twoje ciemne włoski,
A ja tuliłam Cię coraz zazdrośniej.
Ach córuś! Przeszło wszystko, przeminęło z wiatrem
Zostało tylko to serce matczyne...
Zagryźmy smutek jakimś pustym żartem,
Zapijmy gorycz jakimś słodkim winem!


powrót